Gadu - gadu

Napisz anonimowo. Napisz do nas... Wyślij

piątek, 25 sierpnia 2017

Problemy

Te niewypowiedziane na głos. 
 
 Kto z nas nie ma problemów, ręka do góry. Każdy jakieś ma, nawet małe dzieci mają swoje problemy, chociaż dla niektórych to są błahostki, wszystko zależy od punktu widzenia każdego z nas. 
 
 Dzisiaj o tych problemach, które zjadają nas od środka, o których nikomu nic nie powiemy z różnych przyczyn. Kiedy masz jakiś problem i próbujesz sobie z nim poradzić, nie potrafisz, więc idziesz do kogoś, prosząc o pomoc, ten ktoś Cię lekceważy i zbywa, mówiąc, że to wcale nie jest problem. Uświadamiasz sobie wtedy, że lepiej jest zachować swoje problemy dla siebie i zamykasz się z nimi, a one Cię nieustannie męczą i do nich dochodzą wciąż nowe. 
 Jak zatem radzić sobie z problemami, które nas otaczają, a my nie chcemy iść do psychologa bądź przyjaciela? W dobie internetu nie musimy trzymać tego wszystkiego w sobie. Wystarczy poszukać odpowiedniego bloga, gdzie ktoś chętnie Cię wysłucha, jeżeli jesteśmy na to zbyt leniwi, to prostszą opcją jest samemu założenie bloga i wyżalenie się tam. Nie gwarantuje nam to otrzymanej pomocy, ale nie dusimy już problemów w sobie. Drugą opcją jest po prostu wejść na jakiś czat i spróbować się komuś obcemu zwierzyć. 
 Jak ja sobie radze z problemami? No cóż, najczęściej (czego bardzo NIE polecam) jest uciekanie przed nimi. Nie rozwiązuje to ich, ale przynajmniej ja mam spokój na jakiś czas. Z łatwiejszymi przychodzę do mojego przyjaciela, bo w trudniejszych jakoś nie potrafi mi pomóc. Moim ostatnim częstym problem jest to co mam dla Was napisać, głowię się bardzo nad tekstami i myślę o zaczęci czegoś dodatkowego. 
 
 Tu pytania dla Was: 
 
 Co byście chcieli jeszcze czytać na moim blogu oprócz przemyśleń o zachowaniach? 
Jakie luźne posty Waszym zdaniem byłyby fajne od czasu do czasu? 
No i jak wy sobie radzicie z problemami?

4 komentarze:

  1. Zależy też czego problemy dotyczą. Jeśli problemem jest inna osoba, staram się z nią pogadać, czasem pokłócić, by potem się pogodzić i było dobrze. Problemy z samym sobą staram się na bieżąco rozwiązywać. Niektóre dotyczące mojego charakteru są trudne do rozwiązania. Czasem przydałby mi się psycholog, jednak ogólnie radzę sobie z nimi sam. Czasem staram się pomóc innym, ale w większości wypadków po prostu nie umiem. To chyba tyle.

    Luźne posty są fajne, możesz np napisać o jakimś wydarzeniu na jakim byłaś i opisać swoje odczucia. Co więcej, nie wiem :) Piszę na szybko :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Praca nad sobą to najcięższa praca na świecie, uciekanie od problemów to najgorsze rozwiązanie. Życzę odnalezienie inspiracji.

    OdpowiedzUsuń
  3. Problemy istnieją w naszej glowie. Tak jak piszesz jakis problem dla jednych jest błahostka dla innych czymś niewyobrażalnie wielkim. Patrząc na to z zewnątrz obiektywnie to ta sama rzecz jest identyczna dla obu osob jesli zdejmiemy ich filtry. Po ich założeniu nagle sie okazuje ze identyczna rzecz nabiera dwóch różnych wymiarów. Wiec problem tworzymy my. Moze lepiej zamienić problem terminem "wyzwanie". Juz samym tym nadamy by inne znaczenie (skoro sami je nadajemy bo jest to subiektywne). Tworzymy sobie cel i nie nadajemy negatywnych znaczeń sytuacji oraz podświadomie programujemy sobie poszukiwanie sposobu zmiany sytuacji.

    OdpowiedzUsuń
  4. Uciekanie przed problemami to kiepski sposób na pozbycie się ich. Bo one wrócą. Wrócą większe, mocniejsze... i z kolegami.

    OdpowiedzUsuń

SPAM? Nie, dziękuję.
Staram się odpowiadać na komentarze do około tygodnia.
Obserwujesz? Powiadom mnie :).

Obserwuj przez e-mail