Gadu - gadu

Napisz anonimowo. Napisz do nas... Wyślij

Zrzutka

15 września 2018

Wątek kulinarny #3

Pasta z żółtego sera

Składniki:
  1. Żółty ser (30g)
  2. Jajko (1/2)
  3. Masło (10g)
  4. Koncentrat pomidorowy (5g)
  5. Jabłko (1/2)
  6. Sól
  7. Cukier
 Przepis:

Jajko umyć, ugotować na twardo, wystudzić, obrać, wyjąć żółtko.
Ser zetrzeć na tarce. Masło rozetrzeć z żółtkiem i koncentratem pomidorowym, dodać ser, drobno pokrojone jabłko i przyprawy. Wszystkie składniki wymieszać. 

- Sos z sokiem z cytryny:

Składniki:
  1. Cytryna - 1 duża łyżka soku
  2. Musztarda - 1 mała łyżeczka
  3. Oliwa z oliwek lub olej - 4 duże łyżki
  4. Sól morska
  5. Czarny pieprz - świeżo mielony
Przepis:

Do miseczki wlewamy sok z cytryny i dodajemy sól. Mieszamy aż sól się rozpuści i dolewamy oliwę (olej). Mieszamy aż składniki się połączą, a następnie doprawiamy świeżo zmielonym pieprzem. 

Teraz można pomieszać sos z pastą i zrobić sobie kanapki. Dla złagodzenia smaku proponuje dodać trochę majonezu.

Ten przepis nie jest mój, lecz trochę go zmodyfikowałam i wypróbowałam go . Jest to przepis z kartki kalendarza, właściwie na kartce są to 2 przepisy ale dla mnie jest to jeden całościowy, tylko nikt o tym nie wspomniał na tej kartce. Życzę smacznego ! :)

8 września 2018

Wątek kulinarny #2

Wersja z ananasem i serem w plastrach
Domowe zapiekanki

Składniki:
  1. Pół bagietki
  2. Masło
  3. Boczek
  4. Pieczarki
  5. Ser mozzarella tarty
  6. Koncentrat
  7. Olej
  8. Jogurt
  9. Przyprawy w proszku (zioła prowansalskie, bazylia, oregano, czosnek, pieprz ziołowy, papryka słodka, cebulka suszona, kurkuma)
  10. Ananas w puszce (dodatkowo, jak ktoś lubi)
 Przepis:

Przed przygotowaniem włączamy piekarnik i nagrzewamy do 220 stopni (elektryczny)

- Sos do zapiekanki:

Do szklanki wsypujemy przyprawy, wszystkie po szczypcie, do tego dodajemy małe łyżeczki koncentratu w zależności od ilości pół bagietek. Na jedną pół bagietkę przypadają 2 małe łyżeczki koncentratu. Później dodajemy jedną dużą łyżkę oleju i pół dużej łyżki jogurtu. Wszystko razem mieszamy.

- Zapiekanka:

Kroimy wzdłuż bagietkę, smarujemy ją masłem, nakładamy wcześniej przygotowany sos, później na to kładziemy boczek, następnie pieczarki, teraz można położyć ananasa (uprzednio kroimy go na 8 części), na koniec posypujemy to spora ilością sera mozzarella (jeśli akurat takiego nie mamy ser żółty w plastrach tez idealnie się nadaje - wystarczy tylko plastry przekroić na pół). 

Przygotowane pół bagietki wkładamy do nagrzanego już piekarnika, czekamy około 7 minut (aż ser się roztopi). No a teraz możemy się zajadać. Smacznego!

Pamiętajcie ,że składników można dać mniej i więcej, a wszystko można zmodyfikować tak by Wam smakowało. Dzielcie się też swoimi przepisami, chętnie wypróbuje (uwielbiam łagodne smaki).

1 września 2018

Wątek kulinarny #1

Makaron z serem

Składniki:

1. Makaron
2. Jogurt
3. Serki: topiony, żółty w plastrach, biały (smakowy np. cebulowy) 
4. Przyprawy w proszku (kurkuma, papryka słodka, czosnek, bazylia, oregano, pieprz ziołowy, cebulka suszona)
5. Olej
6. Woda
7. Inne dodatki (według uznania, np: boczek, kiełbasa, sałata, pomidor, ogórek)

Przepis:

- Sos do makaronu:

Do szklanki wsypujemy wszystkie przyprawy (na oko po szczypcie), dla ostrzejszego smaku można doprawić własnymi. Dodajemy dużą łyżkę wody, dużą łyżkę oleju, serek topiony, serek biały (smakowy), półtora dużej łyżki jogurtu i wszystko razem mieszamy. 
Jeśli lubisz sos pomidorowy to oddaj jedną małą łyżeczkę koncentratu pomidorowego do tego wszystkiego.

- Makaron z serem:

Ugotowany makaron mieszamy z sosem na talerzu (takim który później wkładamy do mikrofali) lub w naczyniu żaroodpornym (wersja do piekarnika). Teraz możemy do tego dodać inne składniki jak mięso czy warzywa. Całość pokrywamy plastrami sera żółtego i wstawiamy do mikrofalówki na 1 min 30 s, najlepiej przykryć to pokrywką. W wersji dla piekarnika po prostu czekamy aż ser się roztopi - im więcej stopni tym mniejszy czas oczekiwania. 

Danie jest gotowe do jedzenia, tylko uważajcie bo gorące ;)
Smacznego!

Pamiętajcie jest to mój przepis a Wy możecie go wykorzystać i z nim eksperymentować, np zrobić wersje na patelni z jajkiem. Robi się to dość szybko, jest sycące i można zrobić w wersji z samego makaronu, przypraw i sera.

26 sierpnia 2018

Nowość!

Wprowadzenie


Drodzy czytelnicy, postanowiłam dodać coś nowego, ponieważ kącik muzyczny w tym roku już nie zagra, to pomyślałam sobie, że może zastąpię tę lukę czymś innym i tak zrodził się pomysł na wątek kulinarny.

O co dokładnie chodzi? Już tłumacze.

Wątek kulinarny to przede wszystkim moje własne przepisy, nie gotuje zbyt dużo, ale lubię zrobić coś łatwego i szybkiego z niewielu składników. Na pewno znajdzie się tez przepis, który nie jest mój, ale został przeze mnie wykorzystany i śmiało mogę polecić. Stanie przy garach i pitraszenie to totalnie nie moja bajka, ale jest jedzenie, które równie dobrze można podgrzać w mikrofali i też będzie dobre :). A jeśli nie macie mikrofali, to świetnym zamiennikiem jest piekarnik.

Na początek zapoznam Was z kilkoma fajnymi kuchennymi "trikami". Lubisz mrożone frytki? Jeśli tak to przed wstawieniem ich do piekarnika posyp je przyprawa do ziemniaków i frytek, będą o wiele lepsze niż dotychczas. Kiedy masz zgagę, to najlepsze jest zimne mleko. Skoro już jesteśmy przy mleku, to na przeziębienie zaproponuje gorące mleko z miodem i zgniecionym czosnkiem. Dla mnie smak przepyszny, chociaż może się tak nie wydawać, jest bardzo rozgrzewający i pomaga w leczeniu, kiedy wszystko inne zawodzi.

Jeśli znaliście już te "triki" to bardzo się cieszę, jeśli nie to właśnie je poznaliście i możecie dzielić się nimi z innymi.
W komentarzach możecie podzielić się własnymi trikami czy przepisami, mam nadzieję, że przypadną Wam do gustu najbliższe posty z przepisami.
Macie jakieś pytania? Piszcie, czekam!

2 sierpnia 2018

Foto plany


Fotograficznie - co u mnie?

 Aktualnie poszukuje kogoś, kto by został kimś w rodzaju pomocy à la manager. Pewnie zastanawia się, na czym to ma polegać. Otóż chodzi głównie o wyszukiwanie klientów czy zleceń fotograficznych to jest głównym zadaniem, oprócz tego tez są jakieś małe zadania takie jak asystowanie podczas fotorelacji. Oczywiście jest to płatne zajęcie, im więcej odbytych zleceń czy sesji, tym więcej mogę zapłacić, jakby ktoś wolał, mógłby, zamiast gotówki dostać sesje. Cennik jest od 15 zł do 25 zł za zlecenie, w zależności zdobytych i zrobionych sesji. Godzin pracy nie ma, robi się to wtedy kiedy ma się czas i ochotę albo potrzebę na gotówkę. Co o tym myślicie? Czy to atrakcyjna oferta, czy nie bardzo?

 Co poza poszukiwaniem „pracownika"? 
Założyłam konto na zrzutce i próbuje zebrać pieniążki na lepszy sprzęt, na gorze bloga macie przekierowanie, gdyby ktoś chciał wspomóc. Zbieram na obiektyw 50 mm do lepszych sesji portretowych, oferuje też nagrody za wpłacenie. Na razie tylko dwie, ale jak wpadnę na coś jeszcze lub rzucicie jakimiś pomysłami, to nagród może być więcej.

 Oprócz tego w planach mam jeszcze stworzenie 2 filmików ze zdjęć i z muzyka, które pojawia się na kanale you tube. Oczywiście, żeby nie było, nie przechodzę na video blogowanie ani kręcenie filmików.

 Z moich aktualnych planów i działań to na razie tyle, jak tylko wpadnę na kolejne pomysły, to postaram się je wcielić w życie. Może Wy podpowiecie, co mogę więcej zrobić? Czekam na pomysły i sugestie, na pewno je rozważę. Niestety przez upał, trochę ciężko się pracuje, dlatego niektóre z moich planów wciąż czekają na rozpoczęcie realizacji.

 Pamiętajcie by dać znać, co myślicie i postarajcie się napisać odpowiedź w komentarzu na zawarte pytania w tekście ;).  Możecie też zadać własne pytania. :D

Dzięki za czytanie i do następnego postu.

17 lipca 2018

Żywe kopiarki

Istnieją ludzie, którzy wszystko kopiują. 


Nie mam tu na myśli, kopiuj — wklej, czyli w sumie ukradnij komuś coś, co sam stworzył. Chodzi mi o to, że ktoś po prostu patrzy na innych i stara się powtórzyć to, co im się udało, efekt jest taki, że jemu to nie wychodzi. Ja wiem, nie jestem odkrywcza, ale strasznie to wkurza, kiedy widzisz człowieka, który nie tworzy zupełnie nic własnego, tylko robi to, co inni. Pasja fotografowania ma to do siebie, że ważna jest w niej kreatywność, a co to za kreatywność jak tylko kopiuje się czyjeś zdjęcia. Co gorsza, nie oskarżysz takiej osoby o kradzież, bo zdjęcie jest łudząco podobne do twojego, ale w sumie nie jest takie same i wykonał je ktoś inny. Rozumiem, że można się kimś inspirować i stworzyć coś na wzór albo przez przypadek mieć podobne ujęcie jak ktoś inny, ale żeby tylko patrzeć, co robią inni i próbować to skopiować to już szczyt wszystkiego. Jeśli nie ma w sobie ani krzty kreatywności to lepiej nie zajmować się fotografia. Pewnie takich osób jest wiele, papugują coś po innych, albo kradną czyjąś twórczość, są bezczelni w tym co robią. Przykładowo wystawisz sobie ogłoszenie a za kila minut ta osoba tez wystawi ogłoszenie podobne do Twojego. Kiedy tylko widzę takie coś to po prostu mnie coś rozsadza od środka.

Co siedzi w głowie takiego człowieka? Naprawdę nie mam pojęcia.
Ja mam styczność pierwszy raz z taką osobą, żeby aż tak być bezczelnym, bo to naprawdę widać. 
Nie wiem jak sobie radzić z czymś takim, niby można się nie przejmować i iść w swoją stronę.
Jak sobie radzicie z takimi ludźmi, spotkaliście na swojej drodze podobny typ człowieka?

P.S: Kochani wciąż nie mam serii fotek na bloga i pomysłu co to by mogło być, może pomożecie?
P.S2: Co myślicie o tym bym napisała dla Was pytania na które byście mogli dopowiedzieć, jeśli znalibyście odpowiedzi? :) 

Z niecierpliwością czekam na Wasze odpowiedzi w komentarzach :D Trzymajcie sie cieplutko i oby następny post udało mi się szybciej zrealizować ;)

29 czerwca 2018

Krąg życia

Chyba każdy z nas oglądał bajkę król lew 
(a jak nie to radze szybko nadrobić). 


 Nigdy nie sądziłam, że będę analizować jakąś bajkę, ale jakoś tak mnie, natchnęło, myśląc o szczęściu i niesczeszczeniu, doszłam właśnie do bajki król lew i do kręgu życia. O co właściwie w tym chodzi? Kiedyś spotkałam się z teorią, że to skaza tak naprawdę był ten dobry, bo chciał, żeby hieny miały co jeść. Prawda jest taka, że nie chodzi tu o jedzenie a o zapotrzebowanie i szacunek. Bajka o królu lwie opowiada o tym, żeby mieć tyle ile potrzeba na daną chwilę, żeby nie robić czegoś tylko dla własnej rozrywki, by szanować życie innych istot. Co to ma wspólnego ze szczęściem? Wydaje się nie wiele, ale moje myśli zaczęły się od tego, czy nasze życie ma równowagę, może mamy tyle samo dobrych, jak i złych dni tylko tego nie dostrzegamy. Widzimy dobre dni w kompletnie inny sposób niż te złe. Te lepsze mijają szybko, bo cieszymy się z nich i nie zwracamy uwagi na szczegóły, czasami może nawet nie doceniamy tych chwil. W gorszych momentach skupiamy uwagę na wszystkim , czas zaczyna się dłużyć, wszystko jest szare i ponure a przecież zarówno słoneczny, jak i deszczowy dzień maja po 24 godziny. Teraz pomyśl przez chwile i zadaj sobie pytanie, który czas zleci Ci szybciej, a który dłużej. 
 Nie wiem, czy nasze dobre i złe chwile się równoważą, ale chciałabym, aby tak było. 

 Co krąg życia z króla lwa ma do realnego świata? 
Wciąż nie znasz odpowiedzi...? 

 Chodzi o równowagę w jednym, jak i w drugim, bo w życiu właśnie chodzi o to, by wszystko byłoby zrównoważone. Bajka przedstawia to w sposób, że zwierzęta jedzą tylko tyle, ile potrzebują, a nie robią zapasów lub nie zabijają innych dla rozrywki, co czynią w tym wypadku hieny i łatwo można się domyślić, że to pasuje też do ludzi.  Przemyśleń w tym temacie można mieć wiele, ja jednak mam więcej pytań na które brakuje odpowiedzi.

 Mi pozostaje wierzyć w to, że wszystko się wyrówna w moim życiu. 
A jakie są Wasze przemyślenia na ten temat? 
Może chcecie coś dodać? 
Piszcie!

Obserwuj przez e-mail