Gadu - gadu

Napisz anonimowo. Napisz do nas... Wyślij

4 sierpnia 2017

Wredność

Byliście dla kogoś kiedyś wredni, a może ktoś był wredny dla was?? 

Jak ja widzę bycie wrednym? Otóż podzielę tę cechę na dwie grupy, pierwszą będzie ta przyjacielska, a drugą będzie ta chamska. 

 Na czym polega wredność przyjacielska? Bycie wrednym dla siebie wśród przyjaciół szczególnie najlepszych jest czymś normalnym, to takie dokuczanie sobie nawzajem, kiedy obie strony wiedzą, że to tylko żarty, coś w stylu jak upadniesz, podam ci rękę, ale dopiero gdy przestanę się śmiać. Moim zdaniem bycie wrednym to cecha wrodzona i chyba każdy z nas ja posiada, ale to w końcu my decydujemy, czemu się poddajemy a czemu nie, dlatego każdy z nas inaczej wykorzystuje tę cechę, nie każdy jest wredny. Nie jest to kwestia nieposiadania tej cechy, jest to kwestia stłumienia jej w sobie. 

Czym, więc jest wredność chamska? Jest to najzwyczajniej perfidne bycie bezuczuciową istotą, nielicząca się z innymi i z faktem, iż można ich zranić. Jest to wredność do granic możliwości a może nawet i przekraczanie tych granic. Właśnie na tej części chciałabym się dzisiaj skupić. Gdziekolwiek byśmy się nie znaleźli, zawsze będzie chociaż jedna taka osoba, która będzie wrednie chamska, czy ma jakiś powód? Nie! Po prostu uwielbiam innym uprzykrzać życie, chcę zranić każdego jak najbardziej i to właśnie jest jej cel i równocześnie radość życiowa. Takie osobniki znajdą zawsze coś, czym mogą ci sprawić przykrość, skrytykować twój wygląd, czepiać się tego, co mówisz lub piszesz, po prostu wyzywają Cię, nie patrząc na to, że ty masz uczucia, że Ciebie to rani i boli. Najgorsze jest w nich jednak to, że robią to na tyle perfidnie, że nie obrzucą cię toną wulgaryzmów jak zwykłe bydło o nie, oni zrobią to w taki sposób, by było to tak powiedziane czy napisane, żebyś ty odczuł to, jak najbardziej a ich nie dało się oskarżyć o wyzwiska. Mamy wolność słowa, tylko chyba nie o to tutaj w tym chodzi, by niszczyć ludzi psychicznie. Teraz można napisać, że przecież można się na to uodpornić, ale czy uodpornilibyście się na jakiś ból, niezadawany systematycznie. Nigdy nie wiadomo kiedy napotka się taką osobę wręcz zionącą wrednością do innych byle tylko skrzywdzić, podeptać i zobaczyć jej smutek czy złość. Nie piszę tego, by wszyscy nagle zaczęli pałac do siebie miłością, bo nie o to tutaj chodzi. Bardziej chciałabym, żeby nie było ludzi, którzy oceniają nas jednym słowem, spojrzeniem czy gestem. Nie każdej grubej, brzydkiej czy głupiej osobie pomoże, jak ktoś będzie dla nich wredny myślenie, że wyzywanie takich osób pomoże im się wziąć za siebie, jest dużym błędem. Jasne są takie osoby, którym to pomoże, ale nie każda osoba (która nie jest „idealna”) będzie w stanie to znieść. Tym sposobem można spowodować odwrotny skutek, lub co gorsza można sprawić, że taka osoba popadnie w depresje albo jakieś załamanie psychiczne. Internet w dzisiejszych czasach pozwala nam na więcej, bo na ulicy przecież nie będziesz do kogoś krzyczał ty gruba świnio (no, chyba że jest się wśród dużej grupy znajomych i jest się chamem) jedyne co, to będzie to, ktoś miał w myślach, a w internecie można to komuś napisać w przekonaniu o braku konsekwencji. Teoretycznie co może nam taka osoba zrobić? No myślimy sobie, że
nic, ale to jest właśnie błąd myślowy, wielkie zdziwienie mogłoby być dla takiego osobnika, gdyby ta druga strona zadziałała. Nie będę jednak tutaj pisać o konsekwencjach prawnych, bo nie o tym jest mój post 😉
Na koniec moje pytanie brzmi czy nie lepiej być obojętnym i neutralnym niż wrednym chamem? Dla większości osób odpowiedź brzmi lepiej, ale dla jakiejś części z Was wyjdzie, że bycie wrednym, bezuczuciowym człowiekiem jest bardzo fajne. Jeśli niektórzy po przeczytaniu tego tekstu pomyślą sobie, że dobrze by było tym osobom, tak jakby ich kiedyś spotkało coś wrednego to wiedzcie, że w was też jest trochę wredności. Nikomu nie można źle życzyć, ale to naturalne, że czasami tym złym życzymy przynajmniej tego samego. 

Kochani, mam nadzieje, że post wam się spodobał, jeśli stok jeszcze nie obserwuje, to zachęcam do zrobienia tego. Komentarze mile widziane, staram się na nie odpowiadać o ile mam coś do napisania. Zachęcam również do przeczytania starszych postów. Pamiętajcie o jednej ważniej sprawie, jeśli macie facebook'a to zapraszam na fan page tego bloga. Może zdarzyć się tak, że będzie wiadomość informacyjna, dla której przecież nie bee robiła postu i właśnie tam się znajdzie. 
P.S. Do wszystkich blogerów, którzy mnie obserwują i posiadają swoje fp, serdecznie zapraszam do wysyłania mi linków.

4 komentarze:

  1. No to ja mam chyba jakąś mieszankę tych wredności. Ogólnie nie jestem wredny z natury. Jednak czasem zdarza mi się to i to w stosunku do najbliższych mi osób. Możliwe, że jest to czasem zazdrość, czasem po prostu niechęć do czegoś. Wtedy wychodzą ze mnie ukryte demony i potrafię powiedzieć coś naprawdę przykrego. Nie jest to celowe, że tak chce komuś dowalić, by cieszyć się jego bólem. Bardziej spowodowane jest to jakimś impulsem, sytuacją. Staram się walczyć z tym, gdyż typowo wredne osoby uważam za niewarte uwagi, znaczące mniej niż zero. Nie powinno się na nie zwracać uwagi. Dlatego nie chce być zakwalifikowany do nich. Co do pierwszego typu wredoty, to taka sympatyczna. Niby docinka, ale i tak się śmiejesz. Właśnie taki chciałbym być i może kiedyś uda mi się tego dokonać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie pozostaje mi nic innego jak życzyć Ci powodzenia w umniejszaniu swojej gorszej strony wredności ;)

      Usuń
    2. A dziękuję :) Trzeba pracować stale nad sobą :) Nie dla innych, a dla siebie :)

      Usuń
  2. Oj ja akurat jestem czasem bardzo wredna. Same myśli jakie mi przychodzą złe do głowy, są dla mnie straszne.. dobry wpis! :) Oby więcej!

    OdpowiedzUsuń

SPAM? Nie, dziękuję.
Obserwujesz? Powiadom mnie :)

Obserwuj przez e-mail